Najpierw w domu. Gdy już się nie mieściły, to w samochodzie, szopie i garażu. Brytyjski listonosz zgromadził listów i paczek, tłumacząc, że nie miał czasu, by je dostarczyć. Ta nieodpowiedzialność kosztowała pocztę kilka straty - podaje mirror.co.uk.
Paul Willicott został złapany na gorącym uczynku w czerwcu tego roku, gdy umieszczał w swoim garażu. Z czasem wykryto, że nie dostarczono na miejsce 174 paczek. Następnie odkryto 798 samochodu i 67 worków zawierających 30130 listów w jego domu.
Obrońca 44-latka Richard Porritt powiedział, że etat jego klienta wynosił cztery godziny, ale dziennie praca zajmowała mu o 60 minut więcej, zatem opóźnienia w dostarczaniu się
Willicott pracował w biurze pocztowym w Torquay od 2008 roku aż do czerwca tego roku, gdy został zwolniony serwisie mirror.co.uk.
623 kawy w ciągu zaledwie godziny zaparzyło dwóch barmanów z Mediolanu, którzy podczas zawodów w tym mieście otrzymali tytuł najszybszych na świecie. Na przygotowanie jednego espresso potrzebowali niecałych 6 sekund.
Mistrzowie, których wyczyn - pierwszy w tej kategorii - trafi do Księgi Rekordów Guinnessa, to 28-letni Włoch Gianni Cocco i 25-letni Ekwadorczyk Danilo Torres, pracujący w Mediolanu. Do bicia rekordu przygotowywali się przez 4 miesiące. Przeprowadzili w sumie 350 prób.
Podczas finału odrzucono przez nich filiżanki kawy z powodu drobnych uchybień, wynikających z szaleńczego pośpiechu.
Baristom wyznaczono poprzeczkę w postaci 300 kaw, które mieli zaparzyć w ciągu godziny. Nie przewidziano, że przekroczą ten limit dwukrotnie.